sobota, 8 kwietnia 2017

Piękne i prawdziwe

Oczekiwania

Od teatru widz oczekuje dwóch rzeczy: albo dobrej rozrywki, albo postawienia głębokich pytań związanych z najważniejszymi sprawami w życiu. Spektakl „Wiara czyni cuda”, oparty na ciekawym scenariuszu Marcina Kobierskiego, wpisuje się w tradycję Misterium Męki Pańskiej… widzianej oczyma dzieci. Przedstawienie mówi nam, że spotkania z Jezusem nigdy nie są czymś obojętnym. Trzeba zająć stanowisko. Tylko jakie? Może żydowskiej dziewczyny, która doświadcza mocy wiary, bo ufnie zawierzyła swe prośby Jezusowi, dobremu Nauczycielowi. A może bliższa będzie nam postawa Maryi, Weroniki czy Szymona z Cyreny lub niewiast spieszących do grobu, by namaścić ciało Pana, czyli tych, którzy trwali przy Chrystusie mimo wszystko, cierpiąc do końca. Nagrodą za wytrwałość okazuje się doświadczenie cudu zmartwychwstania. Ktoś może utożsamić się z Piotrem, który w skrusze serca całą nadzieję złożył w miłosierdziu Bożym. Piłat, żołnierz czy Judasz również mogą być dla nas lusterkiem, w którym odbijają się i nasze zachowania (lęk, agresja, zdrada). Tak naprawdę w sztuce szukamy tego, co pozwala nam siebie i świat lepiej zrozumieć.

Wydobywanie

Teatr wydobywa z człowieka to, co najgłębsze, ponieważ jest formą uczestnictwa. Twierdzenie to jest prawdziwe tak w stosunku do aktorów, jak i wobec odbiorców. Teatr sprawia , że ludzie się angażują. Młodzi aktorzy zostali powołani prosto z ław szkolnych. Niektórzy z nich wcześniej nie mieli żadnego doświadczenia scenicznego, a potrafią dać z siebie wszystko. Amatorom jest o tyle trudniej, że ich gra w przedstawieniu to nie proces, w którym mieliby warunki na stopniowy rozwój własny (na przykład z roku na rok doskonaląc swe umiejętności). Nasi aktorzy spotykają się przy realizacji jednego spektaklu i bywa, że muszą się zmierzyć z różnymi wyzwaniami, jak choćby przełamanie barier nieśmiałości czy pogodzenia się z różnymi niedoróbkami. Nie chodzi przecież o perfekcyjną reżyserię czy aktorstwo, ale ofiarowany innym wysiłek, za którym stoi trud wielu prób, oraz otwartość na podzielenie się swoim światem przeżyć wewnętrznych, związanych z odgrywaną rolą. Tak już jest, że emocje, które wyzwala teatr, zostawiają niezatarty ślad w tym, kto gra, oraz w tym, kto ogląda.

Zasiew

Chyba nigdy nie dowiemy się, co inni z nas wezmą. Może to i dobrze, bo w ten sposób uczymy się bezinteresowności w działaniu. Teatr stwarza szansę na bogactwo obdarowań. Gra kolegów potrafi zadziwić nie tylko rówieśników, którzy odkrywają w znajomym z klasy takie talenty, jakich nie spodziewaliby się po nim. Duma rodziców i przyjaciół z tego, że bliska im osoba gra w misterium, to też forma satysfakcji i nobilitacji, potwierdzenia, że bierze ona udział w czymś wartościowym. Okazuje się, że owoc teatralnej przygody cieszy wszystkich i jest on piękny, bo wiąże się z tajemnicą człowieka, którego odkrywamy na nowo – w nieznanym nam wymiarze.

Z kolei sam widz jest poruszany wizualizacją treści biblijnych, które przeżywał w ramach liturgii albo poznawał przez lekturę Pisma świętego. Może nie zawsze miał czas, aby je zreflektować. Teraz, zaproszony na spektakl, ma ku temu sposobność, aby w skupieniu oddać się kontemplacji obrazu, słowa i muzyki. To może go poruszyć i zastanowić. Jesteśmy dziećmi epoki obrazkowej, dlatego chętnie sięgamy po formę teatralizacji. Tak przedstawione treści zbawcze odbijają się echem w życiu, choćby przez to, że potwierdzają naszą hierarchię wartości. W prezentowanym spektaklu może to być tytułowe przesłanie: „Miejcie wiarę, a zobaczycie cuda”.

Doświadczamy tego, że sukces ma wielu ojców, stąd długa jest lista osób, które przyczyniły się do powstania tegorocznego Misterium Męki Pańskiej. Najpiękniejszym podziękowaniem będzie odprawiona w dniu 20 kwietnia br. o godz. 18.00 w kościele parafialnym w Zawichoście Mszą święta dziękczynna za wszystkich ochotnych Cyrenejczyków, „którzy w duchu Bożej miłości spieszą nam z pomocą”. W ten sposób dobro wyzwala dobro, stając się udziałem wielu.

s. Alicja Rutkowska CHR


Misterium Męki Pańskiej „Wiara czyni cuda”, oparte na scenariuszu Marcina Kobierskiego (aktora krakowskiego teatru „Bagatela”), ma dwie odsłony:

– w niedzielę (9 kwietnia 2017 r.) w kościele parafialnym o godz. 15.30 w ramach akcji charytatywnej „Pomagamy Kamili” – naszej byłej uczennicy, dla której zbieramy pieniądze na kosztowne leczenie;

– w środę (12 kwietnia) w szkole o godz. 11.00. Ten spektakl z kolei wpisze się w przegląd inscenizacji w ramach XX edycji Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej EUTRAPELII 2016/2017.


Fotorelacja z próby generalnej pojawiła się na stronie sandomierskiego Gościa Niedzielnego: LINK.

wtorek, 28 lutego 2017

Gorzkie żale przybywajcie

Przed nami czas Wielkiego Postu. Nie trzeba przekonywać o jego znaczeniu i pięknie, ponieważ to właśnie nabożeństwa tego okresu liturgicznego do dziś są najczęściej uczęszczane.

Historia Wielkiego Postu w strukturze podobnej do dzisiejszej jest znana od IV w. Wcześniej główne myśli tego czasu: powrót do sakramentu chrztu i pokuta, nie były konieczne do przypominania, czas prześladowań w Kościele pierwszych wieków sam zmuszał wierzących do czytelnych postaw.

Dziś, gdy tak dużo letniości w naszej wierze, może warto zastanowić się, co nam daje i do czego zobowiązuje przyjęty chrzest i czy nie zapomnieliśmy już o tym, że jesteśmy grzesznikami, dlatego pokuta powinna być dozgonną towarzyszką naszego życia.

s. Aleksandra


czwartek, 26 stycznia 2017

Oblicza Nowicjatu: KUŹNIA

Kuźnia to miejsce, gdzie metalom nadaje się odpowiedni kształt, by stały się przydatne.

Piec rozpala się do temperatury 1300°C. Kowal wkłada bezkształtny kawałek metalu w ogień, by go rozgrzać. Następnie wyjmuje i zaczyna formować uderzając młotem, gnie, wykręca i znów uderza, po czym kolejny raz wkłada do pieca. Sednem pracy jest utrzymanie temperatury metalu oraz równomierne, z tą samą siłą uderzanie w to samo miejsce. Kluczem do sukcesu jest wytrwałe i monotonne powtarzanie tych czynności.